Rosja - wędkarstwo podlodowe, wielkie miętusy,  wyprawa z polskim przewodnikiem - marzec 2018 - 4 osoby


Podczas tej wyprawy wybierzemy się na daleką Syberię do Krasnojarskiego Kraju około 800 km na północ od samego Krasnojarska, aby tam na samym Jeniseju, oraz jego dopływach łowić wielkie syberyjskie miętusy, okonie oraz wspaniałe lipienie i lenoki. W marcu temperatury na Syberii zaczynają rosnąć i przeciętna temperatura już w marcu to około -15oC, zaczyna świecić też wiosenne słońce. To właśnie wtedy warunki do połowów spod lodu są najlepsze, lód jest jeszcze gruby i mocny, nie zaczyna topnieć, a temperatury i wiatr nie dają się tak we znaki, jak zimą. W tym też okresie ryby zaczynają najlepiej żerować, co sprawia, że miejscowi i nie tylko wędkarze wyruszają na łowy. Nam presja wędkarska nie grozi, będziemy tam tylko my.

Połowy syberyjskiego miętusa to nie lada gratka, chociażby ze względu na ich gigantyczne rozmiary, w porównaniu z naszymi miętusami – dorastają one do nawet 12-15 kg, przeciętne to około 3-5 kg. Ich populacja w tym rejonie jest szczególnie duża i zimą stanowią one podstawę rybnego menu nie tylko Sybiraków, ale także ich psów.  Poławiać te giganty będziemy na samym Jeniseju od późnego popołudnia do nocy, kwaterować w tym czasie będziemy w pobliskiej wiosce u naszego przewodnika, w warunkach jak na Syberię bardzo komfortowych. Oprócz wygodnych łóżek, ciepłych posiłków i gorącej herbaty do naszej dyspozycji jest także słynna rosyjska bania. Pięćdziesiąt metrów od naszej kwatery jest też lokalny sklep ze wszystkim co ewentualnie potrzeba, także czymś na rozgrzewkę.

Nasza wędkarska przygoda zacznie się w centralnym mieście Syberii – Krasnojarsku, gdzie dolecimy z Warszawy przez Moskwę. W Krasnojarsku jesteśmy rano, dlatego też mamy cały dzień na zwiedzanie tego miasta, a także na ewentualne dokupienie niezbędnego sprzętu w zaprzyjaźnionym i wspaniale zaopatrzonym sklepie wędkarskim niedaleko hotelu. Na następny dzień czeka nas długa droga, dlatego powinniśmy się wyspać i odpocząć po długim locie. Rano, a właściwie jeszcze w nocy wsiadamy do busa, który najpierw zawiezie nas do oddalonego od Krasnojarska o jakieś 400 km Jenisejska, skąd później czeka nas przeprawa „zimowką” do miejsca gdzie będziemy stacjonować i wędkować. Po dotarciu na miejsce zakwaterujemy się u naszego przewodnika. Tam odpoczniemy po podróży, aby na następny dzień rano po śniadaniu skuterem śnieżnym pojechać na okonia (miętusy w dzień biorą słabo), wracamy na obiad i wieczorem ruszamy już na miętusa. Plan wyprawy zależy od nas samych i to my ustalimy w zależności od okoliczności i brań, czy przez kolejne dni łowimy miętusa i zostajemy na kwaterze we wsi, czy może np. po dwóch dniach wsiadamy na skutery śnieżne i udajemy się na rzekę – jeden z dopływów Jeniseju na połowy lipienia i lenoka i tam spędzamy trzy, cztery dni w syberyjskiej tajdze. Rzeka ta charakteryzuje się dużą populacją lipienia, lenoka i tajmienia – którego w zimie nie łowimy, natomiast jako przyłów możemy spodziewać się także siei. Tutaj warunki są już nieco surowsze. Na skuterach śnieżnych docieramy do rzeki i dalej jedziemy w kierunku jej górnego biegu do naszej bazy, która jest domkiem myśliwskim tzw. izbuszka. Jest to drewniany domek, normalnie wykorzystywany przez zawodowych myśliwych polujących zimą w tajdze na sobole. Proste wnętrze z drewnianymi pryczami i co najważniejsze piecem (pieczkom).  Od tego miejsca będziemy poruszać się w górę i w dół rzeki łowiąc lipienie i lenoki, wracając na nocleg do naszej izbuszki. Jest też inna możliwość, ponieważ po drodze nad rzeką są też inne domki, być może, że przeniesiemy się do któregoś z nich w czasie naszej eskapady po rzece, ale o tym będziemy decydować na miejscu z naszym przewodnikiem.

Ponieważ wyprawa w tajgę to poważne przedsięwzięcie, wymagające znajomości rzeczy i zabezpieczenia się przed niespodziankami - naszym przewodnikiem będzie mój przyjaciel Sergiej, z którym mogłem tam łowić i poznałem to wspaniałe miejsce – człowiek tajgi, który zna  każdy odcinek tej rzeki, doskonały opiekun i przewodnik wędkarski. To on wraz z drugim z naszych przewodników będzie dbał o nas nie  tylko pod względem wędkarskim, ale także o nasze żołądki i bezpieczeństwo. Będzie na pewno z nami także pies, a i bez broni i satelitarnego telefonu też się nie ruszamy, tak na wszelki wypadek.

W cenę wyprawy wchodzi pełny kompleks usług według powyższego planu od momentu wyjazdu grupy z Krasnojarska do momentu jej powrotu do Krasnojarska po wyprawie. Czyli: opieka polskiego przewodnika (spotykamy się w Warszawie na lotnisku do wylotu grupy do Polski), wszelkie niezbędne materiały i produkty dla organizacji i przeprowadzenia wyprawy, (transfer, przewodnicy wędkarscy, skutery śnieżne, sanie, paliwo, produkty żywnościowe, licencje wędkarskie, opłatę miejscowych przewodników wędkarskich, ubezpieczenie itp.)

W powyższą cenę nie wlicza się: kosztu międzynarodowych biletów lotniczych do i z Krasnojarska, kosztu uzyskania wizy wraz z ubezpieczeniem, ewentualnych wydatków związanych z pobytem i transferami w Krasnojarsku, hotelu w Krasnojarsku, dodatkowych wydatków osobistych, alkoholu, tipów dla przewodników, przynęt i sprzętu wędkarskiego itp.

Sprzęt wędkarski, przynęty, członkowie wyprawy zabierają własny i na własny koszt. Każdemu z uczestników zostanie dostarczona lista rzeczy, które są niezbędne do zabrania na wyprawę.

Plan wyprawy:

Dzień 1. Spotkanie na lotnisku w Warszawie - wylot do Rosji

Dzień 2. Przylot do Krasnojarska, transfer do hotelu, nocleg.

Dzień 3. Transfer mikrobusem na miejsce połowów, nocleg.

Dzień 4-5 Połowy miętusa, okonia i szczupaka na Jeniseju. Nocleg we wsi.

Dzień 6-8 Połowy lipienia i lenoka na dopływach Jeniseju, noclegi w domku myśliwskim nad rzeką. Powrót do wsi – nocleg – do ustalenia na miejscu według decyzji grupy, po ustaleniu z przewodnikiem.

Dzień 9. Powrót do Krasnojarska, nocleg w hotelu.

Dzień 10. Krasnojarsk – dzień wolny.

Dzień 11. Wylot do kraju.

Kontakt w sprawie wyprawy:

Irek Szatlach Tel. 534-628-458

biuro@wyprawawedkarska.pl

prev next