Nepal - wyprawa po jedno z najcenniejszych trofeów wędkarskich – Tor Himalajski.

Planowany termin od około 26 październik do 11 listopada 2020 – grupa 6 osobowa z przewodnikiem.

Już drugi raz wybieramy się na tą rzekę po „złotą rybkę” zwaną golden masheer. Tym razem bogatsi o doświadczenia ale także w najlepszym okresie.

Właściwie należałoby zapytać dlaczego drugi raz w to samo miejsce? Po pierwsze ryba sama w sobie jest niesamowita i niezwykle rzadka, bo występuje tylko tam w Himalajach, poza tym jej brania, hol i walka z tą rybą na zawsze pozostaje w pamięci, a wszystko dopełnia sceneria w jakiej się to dobywa, iście bajkowa. Powiem tylko tyle, że nie łowiłem jeszcze na tak pięknej rzece i powiedzieć o niej, że ma górski charakter, to nic nie powiedzieć, a dowodem na to jest największa liczba zdjęć jakie zrobiłem na jednej wyprawie. W zasadzie co moment, byłem zmuszony wyjąć aparat, aby uwiecznić te wszystkie niesamowite miejsca, ludzi i krajobrazy.

Ta wyprawa wędkarska to podróż do zupełnie innego świata, tak różnego od naszego pod każdym względem, materialnym, kulturowym, krajobrazowym, każdym. Nepal to cudowna mieszanka wierzeń, legend, architektury, nacji i plemion. Podczas tej wyprawy pojedziemy w rejony, gdzie nie ma turystów, a biały człowiek jest oglądany dosłownie jak biały nosorożec.

Zaczynamy w Katmandu, stolicy Nepalu i już tutaj widzimy jaki świat potrafi być różnobarwny i zupełnie inny od naszego. Z lotniska jedziemy do hotelu, aby wypocząć po długiej podroży. Rano po śniadaniu udajemy się na lotnisko, aby wylecieć stąd na wschód kraju. Po około półtorej godziny lotu, podczas którego, przy odrobinie szczęścia możemy podziwiać najwyższe szczyty Himalajów, lądujemy i przesiadamy się do naszego busa, aby wspinać się i wspinać na wysokość około 3000 metrów. W międzyczasie, jeszcze jak zwykle ostatnie zakupy, jakiś obiad w restauracji i po około siedmiu godzinach podróży, poprzez miejsca zapierające dech w piersiach, docieramy nad naszą rzekę. Tutaj czeka na nas kolacja, nocleg i nasza załoga, z którą spędzimy dziesięć najbliższych dni spływając i łowiąc ryby.

Bezpieczeństwo przede wszystkim, dlatego też wspomagamy się doskonałą profesjonalną załogą, która na co dzień organizuje spływy raftingowe na najtrudniejszych rzekach Nepalu. Dostosowane do tego pontony, kaski i kamizelki ratunkowe to obowiązkowe wyposażenie podczas spływu. Trudność rzeki oceniana jest w skali od WW1 do WW3+ . Dla asekuracji oraz wyciągania zaczepionych przynęt mamy też profesjonalny kajak wraz z kajakarzem.

Plan jest właściwie prosty. Spływamy rzeką, zatrzymując się w najbardziej perspektywicznych miejscach, łowiąc i obozując nad rzeką.

Nasi miejscowi przewodnicy odpowiedzialni są za całość operacji z tym związanych tj. sprzęt i załogę potrzebną do realizacji spływu, ustawienie obozowiska (noclegi w namiotach dwu osobowych), gotowanie i wyżywienie (trzy posiłki dziennie).

Typowy dzień wędkowania wygląda mniej więcej tak, że wstajemy, wielu znajduje też czas na poranne wędkowanie, następnie jemy śniadanie, na które przeważnie oprócz zimnych przekąsek jest też danie gorące. Po śniadaniu pakujemy swoje rzeczy, załoga w międzyczasie zwija obóz i zaczynamy spływ w dół rzeki, stając na miejscach, w których spodziewamy się brań i wędkujemy z brzegu. Lunch jemy z reguły na jakiejś z wielu pięknych plaż, których tutaj jest bez liku i dalej w drogę do kolejnego miejsca. Po południu rozbijamy docelowy obóz, w międzyczasie oczywiście można wędkować lub zwyczajnie wylegiwać się na plaży i podziwiać widoki. Kolacja jest w zasadzie głównym posiłkiem dnia, w zasadzie zawsze jest danie lub kilka dań gorących sporządzonych według tutejszych przepisów i zwyczajów plus sałatki i owoce. Powiem, że gdy pierwszy raz spływałem tą rzeką, jedna z rzeczy która zaskoczyła mnie na wielki plus to niesamowicie urozmaicony jadłospis podczas całej wyprawy, biorąc pod uwagę polowe warunki w jakich przyszło nam żyć. Chłopaki rzeczywiście dawali radę. Tak wygląda typowy dzień na spływie, chociaż tak naprawdę każdy z nich jest na swój sposób inny i każdy przynosi nowe wyzwania.

Po drodze odwiedzamy też czasami tutejsze wioski lub raczej osady, po pierwsze, aby trochę zobaczyć jak można żyć bez prądu, Internetu, czy wody, ale także po to aby na przykład kupić kurę na rosół, czy jajka. Nawiasem mówiąc w jednej z takich osad kura po prostu mimo szeroko zakrojonej akcji uciekła i niedoszło do transakcji, a co za tym idzie i konsumpcji, mam nadzieję, że żyje biedaczka do tej pory.

Podczas ostatniego dnia spływu docieramy do niewielkiego miasteczka, przez które przejeżdżaliśmy podczas naszej podróży na początku, tam rozstajemy się z naszymi przewodnikami i wsiadamy do busa, aby w ciągu około trzech godzin dotrzeć na miejscowe lotnisko i wylecieć z powrotem do Katmandu. W stolicy jesteśmy wieczorem i wracamy do naszego hotelu.

Następny dzień po śniadaniu poświęcamy w całości zwiedzaniu Katmandu, zapewniam, że jest co tutaj zobaczyć. Ostrzegam też, że Katmandu to jedno z najlepszych miejsc na świecie na wydawanie pieniędzy na pamiątki. Bywałem tu wiele lat temu, tak było i zostało do dnia dzisiejszego.

Ostatni dzień pobytu w Nepalu potraktujemy jako dzień wolny, na zakupy, odpoczynek przed powrotem i stopniowe, bezstresowe wracanie do cywilizacji.

Dla kogo jest moim zdaniem jest ta wyprawa?

Wyprawa oprócz transferów, zwiedzania obejmuje dziesięć dni spływu górską rzeką oraz nocowanie w odludnych miejscach w namiotach i mimo bardzo dobrej załogi i serwisu (sami nie rozbijamy obozów i nie gotujemy, a robią to za nas przewodnicy)wymaga jednak pewnego wysiłku fizycznego i hartu ducha. Nie są wymagane jakieś wyjątkowe predyspozycje czy warunki fizyczne ale jednak trzeba mieć na uwadze charakter wyprawy i ewentualne własne ograniczenia. Jeżeli spełniacie natomiast te podstawowe warunki i chcielibyście przeżyć wspaniała przygodę, poczuć adrenalinę i zobaczyć świat, którego być może za parę lat już nie będzie, to jest to na pewno wyprawa dla Was.

Gatunki ryb: Tor himalajski (Golden Mahseer, Putitor mahseer, Himalayan mahseer) jego odmiany: złoty, srebrny i czarny. Goonch (Bagarius yarrelli, znany także jako giant devil catfish).

Plan wyprawy:

Dzień 1. Spotkanie na lotnisku w Warszawie, wylot.

Dzień 2. Lądowanie w Nepalu, formalności wizowe na lotnisku, transfer do hotelu, nocleg.

Dzień 3. Śniadanie w hotelu, transfer na lotnisko krajowe, przelot liniami wewnętrznymi. Transfer busem do obozu nad rzeką.

Dzień 4 – 12 Spływ rzeką z wędkowaniem, obozowanie w namiotach 2-osobowych. Śniadanie, obiad, kolacja, napoje, przekąski.

Dzień 13. Po śniadaniu spływ rzeką, około południa docieramy do miejscowości, w której czeka na nas bus, aby odwieźć nas na lotnisko. Przelot do Katmandu, transfer do hotelu, nocleg.

Dzień 14. Zwiedzanie Katmandu. Miejscowe świątynie, najciekawsze miejsca. Wieczorem uroczysta kolacja. Nocleg w hotelu.

Dzień 15. Dzień wolny do zadysponowania (zakupy, odpoczynek). Nocleg w hotelu.

Dzień 16. Po śniadaniu transfer na lotnisko, wylot do kraju.

Dzień 17. Przylot do kraju, zakończenie wyprawy.

W cenę wyprawy wliczono: realizację planu wyprawy j.w. opiekę polskiego przewodnika podczas całej wyprawy, pełne wyżywienie podczas spływu i wędkowania, noclegi w hotelu w Katmandu (pokoje dwuosobowe ze śniadaniem), przeloty oraz transfery zgodne z programem na terytorium Nepalu, ubezpieczenie uczestników wyprawy.

W cenę wyprawy nie wlicza się: kosztu międzynarodowych biletów lotniczych, kosztu uzyskania wizy (30 EUR), wyżywienia podczas pobytu w Katmandu oraz transferów na i ze spływu, kosztu wstępu do muzeów itp. Wydatków osobistych, alkoholu itp.