Tajlandia – wyprawy wędkarskie z polskim przewodnikiem - grupy 4-6 osobowe.

Wędkarska wyprawa życia do Tajlandii - tutaj łowimy wielkie ryby przez cały rok !

 
 
 
 
 
 
 
 
 

Tajlandia to nie tylko turystyczny ale i wędkarski raj dla każdego, kto chciałby spróbować swoich sił z olbrzymami zamieszkującymi te wody. Co my tu mamy? Olbrzymie płaszczki słodkowodne poławiane na jednej z rzek o największych pływach na świecie, a których waga dochodzi nawet do około 400 kg. Na moich wyprawach, jeszcze nikt nie wrócił bez tego trofeum. Przeważnie są to okazy w granicach 100 kg. Karpie syjamskie – największe karpie na świecie, których waga dochodzi do 100 kg. Egzotyczne arapaimy – waga tego drapieżnika może sięgać do 200 kg. Sumy – różne gatunki, od Chaopray inaczej Pangaza, po przepiękne i waleczne sumy czerwono ogonowe. Dla wytrawnych łowców polecam także wyprawę na wężogłowca – rybę o niesamowitej waleczności – którą poławiamy w
pobliżu birmańskiej granicy, mieszkając w wiosce na wodzie, oddalonej o około dwie godziny szybką tajską łodzią od najbliższego miasteczka, całkowita głusza i egzotyka (o komórkach, Internecie i Facebooku zapominamy), gdzie mieszkamy razem z jej mieszkańcami, tutejszymi rybakami i ich rodzinami. Takiej Tajlandii nie znajdziecie w ofertach biur podróży.

Dużo? Jest tutaj tak naprawdę o wiele więcej niż napisałem. Moje wyprawy organizuję tak, aby pokazać Tajlandię taką jakiej nie zobaczycie w przewodnikach, aby oprócz wspaniałego wędkowania poczuć jej smak, zapach i zobaczyć jej prawdziwe oblicze. Osobiście w Tajlandii spędziłem długi okres czasu, znam tutejsze zwyczaje i ludzi, trochę mówię po tajsku, choć to nie łatwe, a przede wszystkim jestem zapalonym wędkarzem, który tutaj uczył się od najlepszych. Każda z moich wypraw jest zorganizowana w oparciu o moje osobiste doświadczenia, ale także i przede wszystkim o Wasze oczekiwania.

Oto przykład planu takiej wyprawy:

Dzień 1. Wylot do Bangkoku.

Dzień 2. Powitanie na lotnisku w Bangkoku. Transfer z lotniska klimatyzowanym minibusem do hotelu w pobliżu pierwszego z łowisk. Po drodze wizyta na jednym z  najsłynniejszych łowisk komercyjnych w Bangkoku , wizyta w tutejszym sklepie wędkarskim, posiłek. Zakwaterowanie w hotelu, pokoje dwuosobowe z klimatyzacją i łazienką.

Dzień 3. Połowy na łowisku komercyjnym, na którym padło wiele rekordów notowanych przez IGFA. Występuje tutaj cała różnorodność gatunków z całego świata, takich jak: Arapaima (do 180 kg), sum chao phrayado 96kg, sum z Mekongu do 137kg, ogończa do 100kg+, sum czerwonoogonowy do 51kg, sum czerwonoogonowy azjatycki do 32kg, wallago leeri do 65kg, wallago attu do 27kg, goonch do 33kg, pacu do 23kg i wiele gatunków karpia w tym karp syjamski do 78kg+, catla carp do 32kg+, złoty karp julienes do 22kg, mrigal do 9kg+, i rohu do 18kg+, niszczuka krokodyla do 15 kg. W tym niewielkim zbiorniku zaintrodukowano ponad 100 gatunków ryb. Każdy z uczestników będzie miał do dyspozycji 3 wędki – jedną na drapieżniki i dwie karpiowo-sumowe plus oczywiście przynęty. Łowisko będzie do naszej wyłącznej dyspozycji i nie będzie na nim w tym czasie żadnych innych wędkarzy. Na łowisku jest także możliwość kupienia napojów i zamówienia pysznych tajskich posiłków przygotowywanych na miejscu. Po połowach transfer do hotelu, czas wolny, nocleg.

Dzień 4. Połowy na łowisku jak dnia poprzedniego, po zakończeniu wędkowania transfer minibusem do hotelu w pobliżu następnego łowiska komercyjnego, nocleg. Pokoje dwuosobowe o podobnym standardzie jak poprzednio.

Dzień 5. Połowy na następnym łowisku komercyjnym. Jest to znacznie większy akwen, przypominający akweny naturalne. Występują tutaj podobne gatunki jak na poprzednim łowisku, z tym, że jest tutaj szansa na jeszcze większe okazy. Zmieniamy także sposób wędkowania, tutaj łowimy na przynęty sztuczne (pół dnia) i następnie naturalne wieloma sposobami. Tutaj radzę zabrać swój sprzęt, chociaż jest możliwość jego wypożyczenia na miejscu za dodatkową opłatą. Na łowisku jest możliwość zakupu napojów, kawy itp. Posiłki są zamawiane i przywożone na miejsce. Jest też prysznic, z którego czasami podczas upalnych dni warto skorzystać. Po zakończeniu połowów transfer do hotelu, czas wolny, nocleg.

Dzień 6. Połowy na tym samym akwenie i tą samą metodą jak dnia poprzedniego, po zakończeniu wędkowania, transfer nad jeden z dopływów Mekongu, zakwaterowanie w dwuosobowych klimatyzowanych bungalowach tuż nad rzeką, basen, restauracja. Nocleg, czas wolny.

Dzień 7, 8 i 9. Połowy płaszczek – ogończy – największych słodkowodnych ryb świata. Do naszej dyspozycji są dwie łodzie dostosowane do połowu tych gigantycznych ryb (ich waga może przekraczać nawet  400 kg) wraz z załogą i sprzętem wędkarskim, dwie łodzie asystujące plus jedna łódź do naszej dyspozycji do połowu mniejszych gatunków występujących w tej rzece ( wpływają tutaj nawet niewielkie rekiny ). Będziemy tutaj poławiać płaszczki z najbardziej doświadczonymi poławiaczami w Tajlandii i jak dotychczas nie zdarzyło się tak, aby ktokolwiek z uczestników moich wypraw wrócił bez tego trofeum, mam nadzieję że tak będzie i tym razem. Najczęściej poławiane są płaszczki, których waga oscyluje w granicach 100 kg, ale to właśnie do nich należy rekord połowu tej ryby na wędkę, bo płaszczka oceniana na około 450 kg. Dzienny limit połowów to 3 płaszczki na jedną łódź lub 6 godzin połowów. Najczęściej zaczynamy wcześnie rano i kończymy około południa. Dlatego też to tutaj planuję po połowach pokazanie Wam kawałka prawdziwej Tajlandii, tej z dala od zatłoczonego Bangkoku i tłumu turystów. Jedną z atrakcji tego miejsca jest prawdziwy, a nie stworzony dla turystów pływający market, na którym ilość i jakość towarów i przede wszystkim smakołyków oferowanych przez miejscowych jest nie do ogarnięcia, a sama wycieczka łodzią w to miejsce meandrującą rzeką jest wspaniałym przeżyciem. Będzie też okazja odwiedzić przepięknie zdobione buddyjskie świątynie z ich charakterystyczną tajską architekturą i klimatem w pobliżu, których będziemy łowili nasze olbrzymy. Oczywiście wszystko to jest do ustalenia, będziemy tam przecież aby łowić ale też i wypocząć. Mam jednocześnie nadzieję, że moje doświadczenie zarówno w połowach jak i jeżeli chodzi o samą Tajlandię (spędziłem tutaj ponad dwa lata) będzie pomocne i pozwoli Wam nie tylko złowić co najmniej kilka „życiówek” ale także pokazać Wam Tajlandię taką jakiej inni nie znają.      

 Dzień 9. Po połowach płaszczek transfer minibusem do Bangkoku. Tutaj opcjonalnie: albo udajemy się prosto na lotnisko i wracamy do kraju, albo nocujemy w Bangkoku (dodatkowa doba hotelowa) i wylatujemy następnego dnia wieczorem i mamy jeden dzień na zakupy i być może ekspresowe zwiedzanie.

Powyższy plan wyprawy starałem się stworzyć jako optymalny i dający Wam możliwość zakosztowania wspaniałej wędkarskiej przygody w oparciu o moje osobiste doświadczenie i najlepsze łowiska w Tajlandii.

Oczywiście możliwy jest program według dowolnego scenariusza.

Kiedy do Tajlandii?

Tajlandia to turystyczny raj, to wiemy wszyscy. Sezon tutaj trawa w zasadzie cały rok. Jego szczyt przypada na miesiące zimowe, kiedy to Europa jest z reguły pokryta śniegiem, a tutaj mamy zagwarantowane słońce i upalną pogodę. Jednak także w miesiącach letnich, kiedy to tutaj jest pora deszczowa także Tajlandię odwiedza wielu turystów. Nie ma tutaj takiego przypadku, że deszcz pada tak jak u nas nieraz przez parę dni. Ulewy są krótkotrwałe i zazwyczaj w godzinach popołudniowych, kiedy to leje przez
powiedzmy pół godziny, a następnie wychodzi tropikalne słońce. Zdarzają się też ulewy i burze podczas nocy, ale ranek budzi nas zazwyczaj piękna pogodą. Poza tym pora monsunów to tutaj czas największych zbiorów egzotycznych owoców i warzyw, a i upały nie doskwierają tak jak zwykle.

Podsumowując do Tajlandii można jechać o każdej porze roku nie martwiąc się o pogodę.

Jak pojechać ze mną na wyprawę?

Nic prostrzego, jeżeli jesteś sam lub posiadasz grupę 4-6 osób, skontaktuj się ze mną i ustalimy termin. 

Kontakt w sprawie wypraw: Irek tel. +48 534-628-458

e-mail: biuro@wyprawawedkarska.pl

KLIKNIJ DO: GALERIA ZDJĘĆ TAJLANDIA